Aktualności

2016

Produkcja energii z odpadów

Już jesienią tego roku w Świętochłowicach ma ruszyć nowatorska instalacja, wykorzystująca do produkcji energii proces zgazowania paliwa z odpadów oraz osadów ściekowych. Projekt LIFECogeneration.pl otrzymał 14 mln zł unijnego dofinansowania i ma charakter demonstracyjny.

Twórcy technologii przekonują, że jej zastosowanie może przyczynić się do rozwiązania problemu ok. 2,5 mln ton (rocznie) odpadów, które nie nadają się do recyklingu, a których, zgodnie z przepisami, nie będzie wolno składować.

Chodzi o tzw. frakcję nadsitową odpadów komunalnych, czyli tę część śmieci, która pozostaje niezagospodarowana po selekcji w Regionalnych Instalacjach Przetwarzania Odpadów Komunalnych (tzw. ROPOK-ach), a także osady ściekowe. To dwa najbardziej problematyczne strumienie odpadów w perspektywie wprowadzenia całkowitego zakazu składowania odpadów o właściwościach paliwowych.

Technologia energetycznego zagospodarowania frakcji nadsitowej odpadów komunalnych oraz osadów ściekowych, z wykorzystaniem procesów zgazowania i kogeneracji, została stworzona przez śląską firmę Investeko wraz z zespołem polskich naukowców. Przy świętochłowickiej instalacji znajdzie się też centrum badawczo-rozwojowe firmy; łączny koszt całej inwestycji to ponad 17 mln zł.

"Nasze rozwiązanie - mówi prezes spółki Investeko Arkadiusz Primus - wpisuje się polski model gospodarki odpadami, będąc naturalnym rozszerzeniem RIPOK-u. Ważne jest też zagospodarowanie ciepła, które wykorzystujemy do odparowania części wody z osadów ściekowych. Tym samym maksymalizujemy ilość uzyskanej energii elektrycznej, wytwarzając jej znacznie więcej niż przypadku klasycznej spalarni. Obiekt - przez to, że jest niewielki - staje się rentowny."

Instalacja w skali przemysłowej, na której budowę może zdecydować się mała lub średnia gmina czy powiat, to koszt rzędu 35-40 mln zł. Jej wydajność to ok. 20 tys. ton odpadów i osadów rocznie, a uzyskana moc elektryczna netto to ok. 2,5 megawata. Rozwiązanie adresowane jest np. do gmin, dla których inwestycja w tradycyjną spalarnię jest nieosiągalna i nieopłacalna, ponieważ nie generują wystarczającej ilości odpadów. Prezes liczy, że pierwsza przemysłowa, komercyjna instalacja również powstanie na Śląsku.